Higieniczna trucizna -wstrząsająca prawda o popularnych podpaskach i tamponach

O ile świadomość w zakresie pielęgnacji skóry i zakupu kosmetyków znacząco wzrosła wraz z rozwojem trendu „czystego składu”, tak wiedza związana ze środkami higieny intymnej jest nadal „raczkująca”. Taki stan rzeczy przeraża… przecież menstruacja przydarza się średnio kilkaset razy w ciągu całego życia, a kobieta zużywa kilkanaście tysięcy środków higieny intymnej. Nie zdajemy sobie sprawy z tego, że podpaski i tampony są realnym zagrożeniem dla naszego zdrowia! Poznajcie szokujące fakty na ten temat.

Cała prawda o higienie intymnej

Powszechna dostępność podpasek i tamponów wielu producentów znanych z reklam teoretycznie powinna cieszyć kobiety – te produkty są przecież promowane jako komfortowe, pachnące, wygodne. Mało kto interesuje się jednak ich składem, bo kojarzą się jednoznacznie z higieną oraz zdrowiem. Fakty mogą okazać się wstrząsające – w przenośni i dosłownie. Zakażenie organizmu związane ze stosowaniem „naładowanych” chemią tamponów czy podpasek może doprowadzić nawet do wstrząsu toksycznego!

Nie każda bawełna tak dobra, jak myślisz

Istnieje powszechne przekonanie, że podpaski i tampony produkowane są w bawełny. Nic bardziej mylnego. Aż 85% z nich powstaje z pulpy celulozowej, która jest odpadkiem np. po produkcji papieru. Jedynie 18% tych najczęściej używanych przez kobiety środków higieny intymnej tworzonych jest z bawełny. Zastanówmy się jednak, jak wygląda produkcja tego surowca. Otóż tak jak i inne to produkty rolne, również bawełna jest narażona na chemię, którą traktuje się glebę uprawną – nawozy sztuczne czy pestycydy, defolianty albo herbicydy bynajmniej nie sprzyjają zdrowiu. Tematem na inną rozmowę są także realia uprawy bawełny w biednych i gorzej zarządzanych rejonach świata.

Nieskazitelnej bieli nie kojarz z czystością

Innym surowcem używanym do produkcji podpasek jest syntetyczny jedwab, który pozyskuje się z celulozy. Finalny produkt – tampon lub podpaska z dużego koncernu – jest zawsze biała. Ale przecież surowiec nie ma naturalnie jasnego koloru – w rzeczywistości jest szarawy, beżowy. Aby uzyskać nieskazitelną biel, materiał zostaje poddawany chlorowaniu. Ten proces uwalnia zaś dioksyny, które wykazują działanie rakotwórcze i mogą także prowadzić do niepłodności. Zdziwiona? Niestety, to nie koniec negatywnych niespodzianek.

Chemiczna bawełna

Glisofat (roundup) jest nazwą stosowaną dla opisania nieselektywnego herbicydu, który ma niszczyć chwasty na plantacjach bawełny. Za sprawą badań okazało się, że można go odnaleźć nie tylko w tamponach i podpaskach produkowanych z bawełny GMO, ale również wacikach, chusteczkach czy gazach dostępnych na rynku w niskich cenach. W wielu przypadkach odkryto również jeszcze bardziej toksyczny kwas aminometylofosfonowy. Zgodnie z aktualnymi ustaleniami Międzynarodowej Agenci Badań nad Rakiem – Roundap jest uznawany za środek prawdopodobnie rakotwórczy dla ludzi, nie tylko zwierząt. Co gorsza utrzymuje się on w glebie przez 6 lat – więc nawet raz zastosowany, wchłaniany jest do bawełny z każdym jej plonem.

W środkach higieny intymnej znajdziesz plastik

Aby stworzyć tanią podpaskę lub tampon, w dużych fabrykach stosuje się także polimery (czyli zwyczajny plastik!). Charakterystyczna siateczka na powłoce produktu, w połączeniu z wilogcią, jest w rzeczywistości dobrym środowiskiem do rozwoju bakterii gronkowca złocistego, a także paciorkowca. Stąd biorą się objawy alergiczne, nieprzyjemny zapach, a nawet Zespół Wstrząsu Toksycznego, który stanowi realne zagrożenie nie tylko dla zdrowia, ale i życia kobiety. Tylko produkty wykonane w 100% z organicznej bawełny mają takie samo PH jak kobieca skóra – dlatego w takich środkach higieny intymnej pod wpływem wilgoci, istnieje minimalne ryzyko rozwoju groźnych bakterii.

Masz wybór

Skoro popularne i powszechnie dostępne podpaski oraz tampony mogą stanowić zagrożenie dla kobiet (zwłaszcza że stosuje się je regularnie i latami) – czy istnieje alternatywny, korzystniejszy dla zdrowia wybór? Tak, i wcale nie trzeba rezygnować z podpasek! Wystarczy sięgnąć po produkty, które powstają na bazie organicznej bawełny z naturalnych upraw, bez chemicznych dodatków. Wiarygodne certyfikaty pomagają wybierać podpaski, które na pewno nie wywołują alergii i nie stanowią zagrożenia dla zdrowia. Bezpieczne dla zdrowia są także środki higieny niepoddawane chlorowaniu, ale wybielane nadtlenkiem wodoru. Podsumowując – masz wybór, nie musisz truć się co miesiąc, więc dla własnego zdrowia sięgnij po ekologiczne podpaski.

Wybierz zdrowie

Organiczne produkty do higieny intymnej MASMI są naturalną alternatywą dla zwykłych podpasek, wkładek i tamponów. W przeciwieństwie do swoich „chemicznych sióstr” zostały one w całości wykonane z najwyższej jakości certyfikowanej bawełny organicznej (włącznie z wkładem pochłaniającym!). Produkty te nie zawierają substancji zapachowych, celulozy, wiskozy ani dioksyn, które mogą podrażniać delikatną skórę okolic intymnych. To istna rewolucja: 0% chemii, 0% GMO, 0% chloru! Bielone bezpiecznym dla organizmu nadtlenkiem wodoru. W 100 % dopasowane do kobiecego ciała. Ekologicznie i skutecznie, jak popularne tampony czy podpaski. Posiadają aż osiem certyfikatów: ICEA, GOTS, FSC, VEGAN, COTTON NATURAL, NORDIC SWAN, ALLERGY CERTIFIED, NOT TESTED ON ANIMALS, które są gwarancją produktu ekologicznego najwyższej jakości. Marka MASMI to największy asortyment w pełni naturalnych produktów higienicznych dedykowanych każdej kobiecie: organiczne podpaski, tampony, wkładki laktacyjne, kubeczki menstruacyjne, a nawet patyczki czy płatki kosmetyczne. Dostępne są na światowych rynkach w niezwykle atrakcyjnej cenie – to zarówno najtańsza, najzdrowsza, jak i najczystsza alternatywa dla tradycyjnych podpasek i tamponów. Najwyższa jakość w najniższej cenie!

 

 

Produkty Masmi kupisz w drogeriach Rossmann oraz online.

Cena ok. 16,99 zł.

Więcej informacji znajdziesz na: www.masmi.com.pl

Show Buttons
Hide Buttons