Kadrem o BIZNESIE: jak wizerunek i strategia budują sukces

 

 

Kiedy wchodzisz do świata biznesu w czerwonym garniturze, nie musisz mówić ani słowa. Wizerunek robi to za Ciebie. Nazywam się Ewa Małgorzata Wiertelak, jestem przedsiębiorczynią, artystką fotografii i twórczynią marek osobistych i biznesowych. Jako prezes zarządu MEDORA od ponad dwóch dekad przełamuję schematy w branży odzieży medycznej, wprowadzając styl, kolor i komfort do szpitali i klinik. W nowym cyklu „KADREM O BIZNESIE” razem z Agatą Limanówką udowodnimy, że spójny wizerunek, praca z przekonaniami i strategia działania mogą być kamieniem milowym w drodze do… pierwszego miliona.

Od momentu, kiedy założyłam markę MEDORA w 2006 roku, wierzę, że wizerunek to coś więcej niż styl, to strategia, która łączy emocje, etykę i relacje. Podczas pandemii okazało się, że nawet trudne czasy wymagają odwagi, nie zwolniłam ani jednej osoby. W zamian zespół przeszedł na produkcję odzieży ochronnej, fartuchów i maseczek, aby chronić tych, którzy chronią nas. To był dla nas test człowieczeństwa i przeszliśmy go wspólnie, ze wzruszeniem i poczuciem, że tworzymy coś większego niż biznes.

Ja. Pytam. Ja. Odpowiadam.

Co dziś oznacza wizerunek w biznesie?

To Twoje pierwsze „dzień dobry” – zanim wydobędziesz głos. To zaproszenie – do rozmowy, relacji, wspólnego celu. Dla klientek, które przechodziły moją sesję, to moment ponownego odkrycia siebie i swojej mocy. Często mówię moim klientkom: „Opowiedz mi swoją historię, a ja pokażę ci, jaka jesteś piękna”.

Dlaczego niesztuczna inteligencja?

AI może stworzyć obraz, ale nie zbuduje relacji. Przy spojrzeniu ustawionym przez obiektyw rodzi się zaufanie, energia i autentyczność, to spotkanie dwóch dusz, które jest terapeutyczne i transformacyjne.

Jak wygląda współpraca z Tobą?

Najpierw rozmawiamy, poznajemy Twój cel i historię. Później dekodujemy scenografię: kolor, emocje, detale (jak czerwień garnituru). A teraz, dzięki współpracy z Agatą, łączymy sesje zdjęciowe z biznesową strategią, by sesja zarabiała i prowadziła do realnych efektów.

Zdjęcie i strategia to duet, który buduje markę osobistą. Ja fotografuję, Agata kreuje plan działania. Jedna wnosi artystyczną duszę, druga biznesowe know-how. Wspólnym celem jest to, by każda kobieta wyszła z sesji z nową ofertą High Ticket, która pomoże jej wyskalować biznes do 25–100 tysięcy miesięcznie, w zgodzie ze swoją misją i wartościami nawet bez dużych zasięgów ani rozpoznawalnej marki osobistej. To nie magia, a strategia!

Do kogo tak naprawdę kierujesz swoje sesje wizerunkowe?

Coraz częściej do kobiet dojrzałych. Do tych, które mają już bagaż doświadczeń, prowadzą biznesy, wychowały dzieci, stworzyły coś z niczego. To kobiety, które przez lata były „dla innych”. I nagle przychodzi taki moment, że chcą być także dla siebie. Sesja staje się wtedy czymś symbolicznym, zatrzymaniem się, spojrzeniem na siebie z nowej perspektywy. W moim studiu nikt nie musi się tłumaczyć, że „już nie ma dwudziestu lat”. Wręcz przeciwnie, to ogromna wartość.

Dlaczego kobiety dojrzałe wciąż rzadko inwestują w swój wizerunek

Bo przez dekady uczono nas skromności, niewidzialności, bycia w tle. Kobiety 40+, 50+ często słyszały: „Już nie wypada”, „Po co ci to?”. A ja mówię: „Właśnie teraz jest twój czas”. Świadoma fotografia to nie kaprys. To element budowania tożsamości. A jeśli prowadzisz firmę, jesteś ekspertką, szkolisz, sprzedajesz – musisz być widoczna. Inaczej ktoś mniej doświadczony, ale bardziej odważny, będzie miał klientów, którzy mogliby być Twoi.

 

Jakie zdjęcie powinno znaleźć się w sieci, jeśli jestem kobietą z własnym biznesem? Takie, które opowiada prawdę. Nie pozę. Nie maskę. Prawdziwe, ale dobre technicznie, dobrze oświetlone, zaplanowane. Zdjęcie z intencją. Bo LinkedIn, strona internetowa, Instagram to Twoje witryny. To tam klient wchodzi, zanim do Ciebie zadzwoni. I już po kilku sekundach wie, czy jesteś osobą, której zaufa. Czy jesteś liderką, czy tylko „ładnym profilem”.

Co się zmienia w kobietach po takiej sesji?

Wszystko. Gdy widzisz siebie na zdjęciu jako kobietę silną, kompetentną, piękną, coś się w Tobie porusza. Pojawia się wzruszenie, często łzy, ale też: „Kurczę, jestem gotowa!”. I to jest moment, w którym zaczyna się nowa energia. Zmieniasz opis na stronie, wprowadzasz nową usługę, podnosisz ceny. Wiesz, że zasługujesz.

Co wyróżnia Twoją współpracę z Agatą Limanówką?

To, że sesja nie kończy się na zdjęciach. Agata pracuje z kobietami jak strateg, układa ścieżki działania, tworzy opisy, pokazuje, jak to, co kobieta robi z pasją, można opisać językiem klienta i sprzedaży. Razem tworzymy produkt, który ma realny wpływ na rozwój biznesu.

Czy każdy może zbudować markę osobistą w dojrzałym wieku?

Tak. I nie tylko może, ale powinien. Bo to, co kiedyś było „dorobkiem życia”, dziś może być Twoim kapitałem. Dojrzałość daje wolność, pewność, autentyczność. Jeśli chcesz, żeby świat Cię usłyszał, musisz najpierw pozwolić sobie być widzianą.

W kolejnych odsłonach cyklu „KADREM O BIZNESIE” przeczytacie historie kobiet, które dzięki fotografii i strategii odważyły się zrobić krok do przodu. Własny wizerunek to nie luksus. To inwestycja w przyszłość. Już teraz, przedpremierowo, zapraszam Was do rozmowy z dwiema wyjątkowymi kobietami – Aliną Pancer i Katarzyną Zmudą-Trzebiatowską, uczestniczkami projektu „Kobieta Taka Jak Ja Pomaga”, realizowanego przez Fundację MEDORA, której mam zaszczyt być prezeską. Ich droga zaczęła się od zaangażowania, a dziś są ambasadorkami tej idei. Poznajcie je na kolejnych stronach magazynu „TYGRYSY Biznesu”.

 

Ewa Małgorzata Wiertelak

Redaktor działu KADREM o BIZNESIE

www.medoraphotography.com

ewa.wiertelak@fundacjamedora.pl

 

 

 

na zdjęciu głownym: Agata Limanówka

ZDJĘCIA: Ewa Małgorzata Wiertelak

 

 

Show Buttons
Hide Buttons