KURSOR W STRONĘ ANANASA

 

Czym jest dla Pani sukces? To liczby i wyniki czy może spełnienie w codziennych małych zwycięstwach?

Myślę, że wszystkim po kolei. Liczby i wyniki porządkują przestrzeń wyliczalną i mierzalną. Sukces nie zawsze jest obiektywny jak matematyka. Takie pojmowanie byłoby sporym uproszczeniem.

Z pewnością jest poczuciem dobrostanu. To pomyślne zakończenie prób lub przedsięwzięć, osiągnięcie celów, zdobycie bogactwa, stanowiska, zaszczytów lub czegoś podobnego. Osoba odnosząca sukcesy to ktoś, kto wyznacza i osiąga cele. Niektórzy ludzie mogą definiować sukces jako bycie szczęśliwym i spełnionym, podczas gdy inni mogą definiować go jako posiadanie statusu i osiągnięć. Wszystkie te elementy są istotne. Bez fałszywej skromności mogę o sobie powiedzieć, że mieszczę się w takich kryteriach definicji. „Tygrysy Biznesu” zauważyły moją osobę jakiś czas temu, przyznając Szkołom Niepublicznym w Bielawie statuetkę „Firma Roku 2023”. Moja marka osobista z bogatym indeksem nagród, wyróżnień, zwycięstw w plebiscytach, odznaczeń i medali jest dość pojemna. Zatem mogę się cieszyć globalnie. Zdaję sobie sprawę, że za moim sukcesem stoi wiele osób, które zatrudniam, ale też dzieci ze żłobków, przedszkoli i młodzież szkolna. Sukcesem jest wspólna praca, takie codzienne dodawanie i mnożenie indywidualnych osiągnięć i droga do przodu.

Jakie wyzwania napotyka Pani na swojej drodze, będąc kobietą na wysokim stanowisku?

Nie chcę wypaść na wojującą feministkę. Sądzę, że płeć w kontekście pytania jest drugorzędna. Kobiecość nie jest problemem. Problemem są zapleśniałe, archaiczne stereotypy w seksistowskich tępych głowach. Chcę jednak mocno zaznaczyć, że to nie płeć decyduje o tym, czy dana osoba dobrze sprawdzi się w roli przełożonego. Co prawda często zdarza się, że ,,męski” styl zarządzania bardzo różni się od ,,żeńskiego” – nie oznacza to jednak, że któryś z nich jest gorszy. Nic tak przecież nie wpływa na korzyść firmy jak różnorodność i otwartość na odmienne punkty widzenia. Barierą większego udziału kobiet w zarządzaniu są głównie społeczne uprzedzenia głoszące, że kobiety gorzej nadają się do sprawowania funkcji kierowniczych niż mężczyźni, bo są mniej dyspozycyjne z powodu obciążenia obowiązkami rodzinnymi, mają tendencję do opiekowania się, a nie delegowania zadań, są zbyt emocjonalne. Następstwem tych uprzedzeń jest brak po stronie kobiet wiary we własne umiejętności i lęk przed odpowiedzialnością i sukcesem. Kobietom brakowało do niedawna zbiorowego doświadczenia w pełnieniu stanowisk kierowniczych, nie miały sieci kontaktów, mentorów i musiały samotnie przebijać się przez szklany sufit. Na szczęście to się zmieniło. Obecnie jest wiele kobiecych organizacji, fundacji, stowarzyszeń, które łączą kobiety, organizują przestrzenie do budowania relacji biznesowych, towarzyskich, prezentowania swojego biznesu, networking, eventy, szkolenia motywacyjne, konferencje, kongresy itp. Generalnie dostatecznie długo pracuję w środowisku edukacyjnym, silnie sfeminizowanym, by nie zauważyć siły kobiet. Tak, zdecydowanie Siła jest Kobietą. Status zawodowy, wysokie stanowisko w ustawionych hierarchicznie miejscach pracy jest dla wielu pań wyzwaniem. Ja akurat mam ten komfort, że sama dla siebie jestem dyrektorem. Jak to mówią – jak sobie pościelę, tak się wyśpię. Jestem też w takim miejscu swojego życia, że zdecydowanie w większej mierze mogę spełniać się zawodowo. Oczywiście można by tu dywagować dalej. Z mojego punktu widzenia wynika jedno – nie dajcie się, kobiety, zdeklasować, niech nikt wam nie wmówi, że jesteście słabe, gorsze, a wasze efekty pracy wyceniane będą taniej. Swój udział w konkursie Mrs. Poland International 2023 i status Mrs. Education Expert 2023 dedykuję właśnie kobietom. Jestem dumna, że mogłam reprezentować wszystkie Polki w światowym finale tego konkursu w Kingsport, w Tenneessee, w USA. To był zaszczyt. Poznałam 45 kobiet z całego świata, my sisters Queens, dorosłe kobiety z szarfą, business ladies, które reprezentują nie tylko swój kraj czy stan USA, ale też są ambasadorkami ważnych akcji społecznych. Ja wykorzystuję atrybut korony dla wspierania podopiecznych Stowarzyszenia Pomocy Dzieciom ANANAS i szukania środków na finansowanie pomocy psychologicznej dzieciom i młodzieży w kryzysie psychicznym.

W jaki sposób organizuje Pani swój czas, aby sprostać zarówno obowiązkom dyrektora, jak i długoterminowym celom strategicznym?

Z racji lokalizacji moich miejsc pracy jestem mocno mobilna, często w drodze pomiędzy Wrocławiem, Świdnicą, Dzierżoniowem, Bielawą i Smolcem. Zbawienne są w tej sytuacji nowoczesne technologie, komputer, internet, telefon. Czas dzielony kilkukrotnie, ekwilibrystyka w kalendarzu, od tego zaczynam dzień. Monitoruję pracę na bieżąco poprzez powierzenie obowiązków swoim zastępcom. Strategia jest po mojej stronie. Pomoc z wielu stron przyjmuję z wdzięcznością. Póki co stoję na mocnych fundamentach. W ciągu wielu lat budowałam bazę. Dzisiaj jest ona stabilna i satysfakcjonująca. 

Oświata niepubliczna to przestrzeń, w której może Pani realizować swoje wizje. Jakie kluczowe różnice dostrzega Pani między systemem publicznym a placówkami niepublicznymi?

Szkoły niepubliczne w naszym kraju istnieją już od dawna, ale ich prawdziwy rozkwit nastąpił po 1989 roku, kiedy zmienił się ustrój. Działają przede wszystkim w dużych miastach i zyskują coraz większą popularność. Z czego to wynika? Z niewątpliwych zalet: zapewniają swoim uczniom wysoki poziom nauczania, przyjazne środowisko, dobrą bazę dydaktyczną. Programy edukacyjne w tych placówkach bazują na sprawdzonych i wymagających metodach nauczania. Wszystkie przedmioty podstawowe są prowadzone na wysokim poziomie, a języki obce uczone są równie dobrze, co na dodatkowych kursach, więc nie ma potrzeby zapisywania dzieci na pozalekcyjne zajęcia. Uczniowie szkół niepublicznych oprócz wiedzy z zakresu przedmiotów podstawowych zyskują także inne umiejętności niezbędne w dorosłym życiu. Uczą się prowadzenia dyskusji, sztuki argumentacji, podstaw skutecznej komunikacji, a także pracy w grupie. Te zdolności ułatwią im rozwój kariery zawodowej oraz wchodzenie w zdrowe relacje interpersonalne w późniejszym życiu. Dla uczniów, którzy wykazują szczególne uzdolnienia w jakiejś dziedzinie albo mają problemy związane z nauką, szkoły niepubliczne oferują indywidualne programy nauczania. Indywidualne podejście do uczniów jest receptą na różnego rodzaju zaburzenia czy dysfunkcje, a zdolnym uczniom stwarza idealne warunki do rozkwitu. Klasy w takich szkołach są o wiele mniejsze niż w państwowych placówkach. Mniejsza liczba uczniów w grupie wpływa na efektywność procesu nauczania. Nauczyciel może poświęcić więcej czasu każdemu uczniowi, dzięki czemu nauka odbywa się sprawniej i bez problemów. Szkoły i przedszkola mają swoją autonomię i różnią się od siebie ofertą edukacyjną, organizacją. Dzięki większej elastyczności utrzymują stabilność i przewidywalność w obliczu ministerialnych reform. To bardzo ogólne spostrzeżenia, edukacja niepubliczna to temat rzeka. Wciąż mierzymy się z zakusami ograniczenia działalności szkół prywatnych, w związku z exodusem uczniów z placówek publicznych do niepublicznych. Od 0,5% w roku 1998 do 7,8 % w 2023. Coraz chętniej rodzice wysyłają swoje dzieci do placówek niepublicznych, szukając indywidualnego podejścia i lepszej jakości edukacji. Zamiast przenieść do szkół publicznych te rozwiązania, którymi niepubliczne przyciągają uczniów, lepiej krytykować i ograniczać funkcjonowanie tych sprawniejszych. Dziwi fakt, że postuluje o to ZNP, który broni jako związek zawodowy „producenta” zamiast „konsumenta”. W szkołach prywatnych obowiązuje hasło: szkoła jest dla ucznia i on jest najważniejszy. Szkoła nie jest dla notabli i politycznych wpływów. Dlatego szokują wypowiedzi osób, których zadaniem jest stać murem za dobrą edukacją w Polsce. Od 35 lat oświata niepubliczna rozwija się po części z niezgody na to, co oferuje państwo, sprawniej reaguje na zmiany, nowości, metody nauczania, potrzeby i wsparcie ucznia, technologię, atrakcyjność procesu nauczania, rozwój zawodowy nauczycieli i pracowników, projekty czy dobrostan psychiczny dzieci i młodzieży i pomoc w kryzysie. Zawsze byłam za tym, żeby łączyć, a nie dzielić, budować porozumienie między oświatą publiczną a niepubliczną, bo wtedy tylko będziemy podnosić jakość i zmniejszać różnice edukacyjne. Każdy uczeń potrzebuje dobrej szkoły, wspierających, życzliwych nauczycieli, lepszego wyposażenia. Jestem wciąż pod ogromnym wrażeniem, ale i niezwykle dumna z moich koleżanek i kolegów z Krajowego Forum Oświaty Niepublicznej oraz z Ogólnopolskiego Związku Placówek Niepublicznych z całej Polski z organizacji i rozkwitu prowadzonych przez nich szkół i przedszkoli niepublicznych. I wciąż się od nich uczę.

Zarządza Pani placówkami na wszystkich etapach kształcenia, od żłobków po szkoły ponadpodstawowe. Jak udaje się Pani łączyć tak szeroki zakres zarządzania z zapewnieniem wysokiej jakości na każdym poziomie?

Praktyka czyni mistrza – to jest istota tego „udaje się”. Prawda jest daleko bardziej prozaiczna – praca, praca, praca. Zakładając każde działanie, widzę jego cel, to mnie motywuje. Jeśli sama nie posiadam koniecznych kompetencji, to szukam kogoś, kto je ma. Zatrudniam ludzi, którzy posiadają kwalifikacje do nauczania przedmiotów, pedagogów, psychologów itd. Najtrudniej jest zarządzać czasem, ten nie chce być z gumy. Znajduję takie odniesienie do gry planszowej, tak poruszać się po wskazanym szlaku, żeby nie wypaść z trasy. Każda z osób zarządzających swoim biznesem wie, że zawsze jest ryzyko porażki. Biznes nie jest ani dla malkontentów, ani dla pesymistów. Ja mam gen przywódczyni i gen optymizmu, one mnie nakręcają na tyle, że wciąż mam apetyt na więcej. Również na więcej spokoju i balansu.

Jako dyrektor, prezes Stowarzyszenia Pomocy Dzieciom ANANAS i założycielka różnych instytucji w jaki sposób równoważy Pani te role? Czy jest coś, co stanowi wspólny mianownik Pani działań?

Nazwę ten wspólny mianownik odpowiedzialnością. Organizuję pracę kilkudziesięciu osób w żłobkach, przedszkolach, szkołach. Odpowiadam za każdy etap edukacyjno-wychowawczy, za realizację priorytetów wynikających z prawa oświatowego i prawa pracy. Każda z osób uczestniczących w procesie nauczania musi być zaopiekowana w myśl wymaganych standardów. Stanowi to paradygmat bezpieczeństwa w każdej postaci. Praca nauczyciela ma sens, gdy ma charakter zespołowy. Moim zadaniem jest stworzenie optymalnych warunków, by ona nie tylko brzmiała, ale współbrzmiała jak w orkiestrze. 

Stowarzyszenie ANANAS to ważna część Pani działalności. Jak udaje się Pani godzić pracę na rzecz dzieci w kryzysie psychicznym z prowadzeniem licznych placówek edukacyjnych?

Mogę nawet powiedzieć, że na liście priorytetów ANANAS poszybował w górę. Kiedy w roku 2011 zakładaliśmy z grupą nauczycieli Stowarzyszenie Pomocy Dzieciom dysponowaliśmy funduszami z naszych składek członkowskich, były to niewielkie środki adresowane głównie na potrzeby materialne uczniów. Wtedy jeszcze działało Gimnazjum z Oddziałami Przysposabiającymi do Pracy. Prowadziliśmy te klasy we współpracy z OHP. Młodzież pochodząca często ze środowisk dysfunkcyjnych potrzebowała zaopiekowania choćby w formie śniadania, zakupu butów, kurtki itp. Dzisiaj identyfikujemy zupełnie inne problemy. Niestety coraz częściej młodzi ludzie doświadczają przykrych stron życia, przemocy rówieśniczej w mediach społecznościowych, agresji słownej, hejtu, różnego rodzaju fobii, lęków, szkodliwych używek. My, dorośli, nie zawsze potrafimy ustrzec i obronić świat dzieci przed tym, z czym sami mamy wątpliwości. 

W kompleksie Szkół Niepublicznych w Bielawie zarządzam Poradnią Psychologiczno- Pedagogiczną „MENTOR” właśnie po to, by świadczyć fachową pomoc – tu i teraz – oraz terapię długoterminową. Właśnie w tym miejscu osoby w kryzysie psychicznym otrzymują bezpłatną pomoc ze środków na koncie ANANASA. Aby te środki pozyskać, przy każdej sposobności apeluję do ludzi dobrej woli o wpłaty na naszą rzecz. Ananas prowadzi akcję „Stop samobójstwom dzieci i młodzieży”. Poruszam tu dość mroczne tematy, ale one nie istnieją w obcych galaktykach, tylko niestety w bliskim sąsiedztwie. Idea jest prosta – zdążyć z pomocą na czas. Mrok w głowie nie zaczeka, ale możemy go przegonić, dysponując narzędziami psychologa. Z ostatnio czytanej lektury zapamiętałam piękną myśl, trafia w sedno. Potrzeby wsparcia są ogromne i można je porównać do wybierania łyżką oceanu; nie ma końca, ale warto wybrać nawet kilka łyżek. Sporą rozpoznawalność poza środowiskiem lokalnym, gdzie Marka Osobista – Michalska jest znana, przyniósł mi udział w polskiej edycji konkursu Mrs. Poland International 2023 i później kontynuacja w edycji amerykańskiej. Prestiżowa korona na głowie uhonorowała sukcesy biznesowe, a teraz pomaga dotrzeć do ludzkich serc i prosić o wsparcie dla szczytnego celu.

Statutowo „ANANAS” udziela pomocy materialnej, zapobiega poprzez akcje profilaktyczne niebezpiecznym uzależnieniom.

Stowarzyszenie non profit funkcjonuje dzięki darczyńcom, wpłatom 1,5%. Za każdą złotówkę dziękuję. (https://michalska.pl/index.php/stowarzyszenie-pomocy-dzieciom-ananas/

Jak widzi Pani przyszłość oświaty niepublicznej w Polsce? Jakie zmiany chciałaby Pani wprowadzić, aby uczynić ją bardziej holistyczną i przyjazną uczniom?

Sztywno, równo, posłusznie. Tak już było. Udało się od tego uciec.

Szkoły niepubliczne coraz bardziej obawiają się zakusów, aby wszystkie instytucje oświatowe wrzucić do jednego wora, ujednolicić. A przecież są placówki z setkami dzieci oraz takie, gdzie uczniów jest garstka. Szkoły niepubliczne niepokoją się o to, czy nie ograniczy im się swobody decydowania. Pierwsi uczniowie rozpoczęli naukę w szkołach niepublicznych we wrześniu 1989 roku. 35. rocznicę powstania placówek, które przełamały państwowy monopol na edukację, będą świętowali przedstawiciele organizacji oświaty niepublicznej z całego kraju. Moje Szkoły Niepubliczne wystartowały prawie 26 lat temu. Przeszły przez ten czas sporą metamorfozę. Dzisiaj zmieniły się proporcje w finansowaniu placówki. Baza dydaktyczna jest na wysokim poziomie. Kadra pedagogiczna doborowa, zorientowana na ucznia. Zdecydowanie więcej inwestuję w bezpośrednie potrzeby ucznia. Szkoła ma służyć uczniowi i jego rozwojowi, nie jakiejś ideologii, za którą stoi taka czy siaka partia rządząca. Nie może być miejscem, w którym przekazuje się obowiązującą ideologię i wychowuje dzieci tak, jak sobie tego życzą politycy. W totalitarnym państwie, którym była PRL, każdy bardziej lub mniej świadomie doświadczył „wymaganych” sytuacji. W związku z tym podstawowe cele to: szkoła powinna odkrywać uzdolnienia i rozwijać zainteresowania uczniów; rozwijać ich umiejętność samodzielnego i krytycznego myślenia; uczyć pracy zespołowej i współodpowiedzialności za społeczność, której są członkami. Kiedy zakładałam swoje szkoły, miałam perspektywiczną wizję zmian. Ćwierć wieku temu były rewolucją dla lokalnego systemu edukacji. Cały ten czas z tyłu głowy mam prawo oświatowe, które właściciela żadnej placówki nie zwalnia z obowiązku realizacji podstawy programowej. Stawiam też na dobrostan psychiczny uczniów i pomoc w kryzysie. Mam wizję, ale się pilnuję. Szkoły niepubliczne utrzymują się z takiego samego źródła jak szkoły publiczne, czyli z dotacji oświatowej dotowanej z budżetu państwa. Wiele placówek prywatnych, szczególnie w dużych miastach, ustala dodatkowe opłaty. Wysokość czesnego dla wielu rodzin jest sporą barierą. Szkoły Niepubliczne w Bielawie są darmowe i to jest atut bezapelacyjny.

Jakie jeszcze cele chciałaby Pani osiągnąć w swojej karierze?

Mieć poczucie przydatności. Sprawczości już dowiodłam. 

Gdzieś w przestrzeni horyzontalnej może wydarzyć się wiele. Przyglądam się z uwagą trendom w oświacie w wymiarze ogólnopolskim. Coraz odważniej inwestuje się w edukację online. Sukcesywnie uczestniczę w konferencjach oświaty niepublicznej, tu znajduję liczne inspiracje. Z doświadczenia wiem, że niektóre projekty wyczerpują swój limit i trzeba je zamknąć. Wtedy otwiera się inna możliwość, inne pole do zagospodarowania. Potencjał na nowe szanse mam. Chciałabym kontynuować to, co działa dobrze. Mam nadzieję, że inicjatywy ANANASA spotkają się z życzliwym wsparciem. W roku 2024 udzieliliśmy wsparcia blisko 150 osobom w kryzysie psychicznym. Terapie 10-godzinne, bo na tyle było nas stać, wyhamowują problemy, ale ich do końca nie znoszą. Widać więc, że kolejne wsparcie finansowe będzie niezbędne. Jestem pełna uznania dla naszej szkolnej młodzieży, która chętnie wspiera w ramach wolontariatu różne inicjatywy. Ostatni pomysł zrealizowany to częstowanie gorącą herbatką przechodniów na bielawskiej ulicy. Taka rozgrzewająca moc przeciwko zimowej aurze wywołała przyjazny uśmiech, jak również w puszce z logo ANANASA znalazło się parę cennych złotówek. To są te małe zwycięstwa, o które pytała Pani wcześniej.

Dziękuję za rozmowę

Helena Chojnacka-Małecka

 

 

Daria Michalska menedżerka oświaty, założycielka, właścicielka, dyr. Szkół Niepublicznych w Bielawie;

Wykształcenie: mgr germanistyki; studia podyplomowe: pedagogika wczesnoszkolna i przedszkolna; zarządzanie oświatą; menedżer w oświacie; tłumaczenia ekonomiczno-prawne z jęz. niemieckiego; oligofrenopedagogika;

Status zawodowy: nauczyciel dyplomowany;

Zarządza od 26 lat niepublicznymi placówkami edukacyjnymi na wszystkich etapach kształcenia: żłobki, przedszkola (w 4 lokalizacjach: Bielawa, Dzierżoniów, Świdnica, Smolec), szkoła wielobranżowa, liceum ogólnokształcące. Dyr. Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej MENTOR. Prezeska Stowarzyszenia Pomocy Dzieciom ANANAS;

Zwolenniczka szkoły uczącej się i uczenia przez całe życie – od żłobka do… bez limitu wieku;

Członkini Zarządu Krajowego Forum Oświaty Niepublicznej; Członkini Ogólnopolskiego Związku Placówek Niepublicznych

Medale, odznaczenia, certyfikaty, wyróżnienia:

Medal Komisji Edukacji Narodowej za szczególne zasługi na rzecz oświaty i wychowania;

Odznaka Honorowa za Zasługi dla Rozwoju Gospodarki Rzeczpospolitej Polskiej;

Certyfikat Jakości KFON dla: Szkoły Wielobranżowej, Przedszkola Językowego Europejska Akademia Dziecka, Niepublicznego Liceum Ogólnokształcącego;

Smok Biznesu dla Przedszkola Językowego Europejska Akademia Dziecka;

Wyróżnienie w Plebiscycie Gospodarczym Sudeckie Kryształy;

Szkoły Niepubliczne  w Bielawie Firma Roku 2023 magazynu „Tygrysy Biznesu”;

Wyróżnienie w Ogólnopolskim Konkursie Super Dyrektor; Czerwona Szpilka w Konkursie „Jestem kobietą i sięgam po więcej”;

Mrs. Poland International 2023, Mrs. Education Expert 2023; Reprezentantka Polski w konkursie Mrs. International w USA;

Diament Biznesu magazynu „Tygrysy Biznesu” za działalność biznesową i charytatywną na rzecz dzieci i młodzieży w kryzysie psychicznym, 2024

Zwyciężczyni w Plebiscycie Czerwonej Szpilki za działalność charytatywną w kategorii „Serce i Siła”, 2024 rok;

Pierwsze miejsce w Plebiscycie „Gazety Wrocławskiej” „100 najbardziej wpływowych kobiet Dolnego Śląska”, 2024

 

 

Zdjęcia: Daniel Krześniak, Yana Vydavska

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Show Buttons
Hide Buttons