Lider bez filtra. Greg Albrecht o odwadze, autentyczności i trudnych pytaniach, które zmieniają biznes

Nie lubi ogólników. Woli dotrzeć do sedna, tam, gdzie rodzą się prawdziwe decyzje i zmiany. Greg Albrecht, doradca i mentor liderów, od lat pomaga przedsiębiorcom w odkrywaniu ich tożsamości w biznesie. W rozmowie opowiada, jak wypracował swój bezpośredni styl, czym różni się autentyczność od pobłażania sobie i dlaczego sukces zaczyna się od odwagi do bycia sobą – nawet wtedy, gdy to najmniej wygodne.

Skąd bierze się Pana bezpośredni styl i umiejętność zadawania „trudnych pytań”? To cecha wrodzona czy wypracowana przez lata?

W pracy z klientami zadaję pytania wprost, aby szybko dotrzeć do sedna sprawy i móc znaleźć nowe perspektywy i rozwiązania. Cenię bezpośredniość i do niej sięgam w rozmowach, aby ograniczyć kurtuazję i ogólniki, a odkryć prawdziwe oczekiwania i motywacje. Pomagam identyfikować i przełamywać sprzeczności w myśleniu i działaniu, np. klient deklaruje, że chciałby mieć więcej czasu dla siebie, a jednocześnie podnosi sobie poprzeczkę w pracy i planuje kilka nowych czasochłonnych projektów. Warto odpowiedzieć sobie, co jest naprawdę ważne oraz jak zmienić model działania, by zwiększyć prawdopodobieństwo realizacji obu celów. Mam poczucie, że lata rozmów i pracy w różnorodnym środowisku pomagają szybciej widzieć niespójności oraz dostrzegać potencjalne wyzwania. Jednak kluczowym motorem napędowym, dostępnym dla każdego niezależnie od stażu, jest ciekawość i autentyczna chęć pomocy poprzez znalezienie najlepszej drogi wyjścia z konkretnej łamigłówki.

Jaką rolę odgrywa w zarządzaniu lidera autentyczność i czy w swoim życiu zawodowym przeszedł Pan proces redefinicji własnego stylu przywódczego?

Autentyczność jest najlepszą strategią, bo nie trzeba pamiętać, kogo się gra. To buduje poczucie bezpieczeństwa u współpracowników i otoczenia. Najłatwiej być spójnym i przewidywalnym, będąc sobą, choć bycie autentycznym wymaga odwagi i samoakceptacji, także niedoskonałości. Pod płaszczykiem autentyczności możemy przemycać samouwielbienie i ucieczkę od konfrontacji ze słabościami, pobłażanie sobie w zakresie zagadnień, w których nie jesteśmy wystarczająco mocni zgodnie z zasadą „taki już jestem”. To ciemna i nieopłacalna strona. Mój styl pracy ewoluował z czasem w kierunku lepszego zrozumienia i akceptacji dla różnorodności stylów myślenia i działania. Mniej oceniam, a więcej słucham z intencją zrozumienia.

Pomaga Pan liderom budować autentyczny styl komunikacji, nawet gdy organizacja naciska na konformizm? Czy mógłby Pan podać przykład z realnej współpracy?

W sytuacji, w której w organizacji panują podwójne standardy, to bycie sobą może być trudne. Chyba że ktoś także ma podwójne standardy i wtedy będąc autentycznym, świetnie odnajdzie się w takim środowisku. Moje doświadczenie wskazuje, że próba otwartej gry w środowisku, w którym panuje kultura kuluarowa i brak przejrzystości w komunikacji, kończy się rozstaniem. Jednym zajmuje to kilka miesięcy, a innym kilkanaście lat, co jest uzależnione od stawiania własnych granic, potrzeby stabilności, wiary w siebie oraz poziomu konfliktu wartości pomiędzy sobą a kulturą organizacji.

Gdyby miał Pan wskazać jedną „supermoc”, która dziś pozwala liderowi skutecznie prowadzić zespół w niepewnych czasach, co by to było?

Zdolność do wybierania najlepszych ludzi, tworzenia dla nich systemu współpracy i komunikacji, który sprawia, że różnorodni zawodnicy wspólnie osiągają cele. Przy tym umiejętność decydowania – gdzie odpuścić, gdzie dać innym się wykazać, a gdzie wskazane jest sytuacyjnie „mikrozarządzanie”. Na równi postawiłbym też odwagę do podejmowania niepopularnych decyzji w obronie wartości organizacji.

Jakiej odwagi, Pana zdaniem, najbardziej brakuje polskim przedsiębiorcom?

Uważam, że polscy przedsiębiorcy są bardzo odważni. Czasem brakuje nam perspektywy na to, jak wiele można osiągnąć, ale zmienia się to wraz z każdym dużym, międzynarodowym sukcesem i powrotem do kraju kapitału ludzkiego i finansowego.

Co zainspirowało Pana do stworzenia autorskiej metody „Business Unlimited” i co ją wyróżnia spośród innych narzędzi coachingowych?

Łączę w niej aspekty motywacji osobistej właściciela firmy z elementami strategii firmy. Zatem jest to połączenie coachingu oraz doradztwa. Pomaga właścicielowi odpowiedzieć sobie na pytanie o to, jak jego cele osobiste są realizowane w biznesie, który prowadzi, oraz co zrobić lepiej, by wejść na kolejny poziom. Większość narzędzi coachingowych (które z przyjemnością stosuję) opiera się na pytaniach i porządkowaniu wiedzy, którą klient już ma w głowie. W swojej metodzie dokładam do tego doświadczenia własne oraz osób, z którymi pracowałem, co czasem skraca czas lub pozwala stworzyć nowe innowacyjne rozwiązania znajomych problemów.

Którą wartość w biznesie uważa Pan za fundamentalną i czy współczesne wyzwania (jak chaos informacyjny czy zdalny model pracy) zmieniają tę hierarchię?

To wyśmienite pytanie, na które trudno mi odpowiedzieć jednoznacznie. Dlaczego? Z jednej strony można zapytać, jaka wartość najbardziej się opłaca w biznesie. Zdecydowanie odpowiedź brzmi: „to zależy” – bardzo różnorodne są style i drogi dochodzenia do sukcesu różnych firm. Od otwartości do izolacji, od hierarchii do jej braku. Moja osobiste preferencje mają małe znaczenie uniwersalne, ale niewątpliwie prowadzą do dobrego dopasowania z klientami.

Gdyby mógł Pan zaprosić dowolną osobę (żyjącą lub nie) na godzinny mastermind, kto by to był?

Wybór jednej osoby jest dla mnie niezwykle trudny. Jestem bardzo ciekaw sposobu myślenia wielkich ludzi z przeszłości, którzy dokonywali ogromnych rzeczy przy niezwykle ograniczonych zasobach technologicznych. Potrafili stworzyć coś ponadczasowego. Na przykład Marek Aureliusz, Leonardo da Vinci czy Abraham Lincoln.

Co powiedziałby Pan „młodszemu Gregowi”, gdy zaczynał przygodę z doradzaniem przedsiębiorcom?

Powiedziałbym, że potrzeba więcej czasu, niż mi się naówczas wydawało. I że wszystko będzie dobrze. 🙂

 

 

Rozmawiała: Justyna Nakonieczna

Zdjęcia: Katarzyna Holopiak

 

na zdjęciu głównym: Martyna Albrecht – Coach ICC, Greg Albrecht – Mentor Strategiczny

Show Buttons
Hide Buttons