Marka to Ja

 

Kiedy zakładałem swój pierwszy biznes w wieku 18 lat, nie było internetu, a komputer był dobrem luksusowym. Nie każdy miał telefon w domu, a co dopiero myśleć o robieniu zdjęć telefonem. Social media nie istniały, a luksusem było kupienie faksu, aby mieć kontakt ze światem.

 

Dziś minęło 31 lat, odkąd działam i tworzę. Raz lepiej, raz gorzej… Jak każdy… Ale w najśmielszych wyobrażeniach nie przypuszczałem, że będziemy żyć w wirtualnym świecie. Wiecie, co się przez ten czas nie zmieniło? To, że chcemy pracować z najlepszymi i dla najlepszych. To, że marka osobista – choć wówczas nikt nie myślał o takim nazewnictwie – ma kolosalne znaczenie przy tworzeniu biznesu. To, jak sprzedamy swój wygląd, swoje umiejętności – było, jest i będzie wytyczną sukcesu.

Dlatego tak ważne jest, abyśmy uświadomili sobie, jak nasz wygląd, zachowanie, dobór słów czy opinie klientów mają wpływ na naszą przyszłość. Budując swoją markę, często popadamy w schemat, aby tak zapaść innym w pamięć, aby po wyjściu z sali dobrze nas zapamiętano. Dziś uważam, że nie ma na to miejsca. Szczególnie gdy wróciliśmy do spotkań, w których uczestniczy stu czy więcej przedsiębiorców. Dziś musimy zbudować zawczasu swój wizerunek eksperta, lidera i być wyczekiwanym. Wchodząc na spotkanie, większość, jeśli nie każdy, powinna wiedzieć, że jesteśmy.

Czy tak będzie, zależy tylko od nas. Od tego, jak prezentujemy się w social mediach, prasie czy na prestiżowych wydarzeniach. Do takich zaliczam wszelkiego rodzaju gale czy uroczystości, podczas których najlepszym wręcza się statuetki. I tutaj mamy, wydawałoby się, dla niektórych ciężki temat. Bo niby jak można sobie samemu kupić nagrodę? No oczywiście… spłycając temat, można to tak odebrać. Ale my nie jesteśmy, po pierwsze, dla tych nieświadomych, zakompleksionych, którzy i tak dobrego słowa nie powiedzą na nasz temat. Jesteśmy dla tych najlepszych, dobrze prosperujących. Odbierając wyróżnienie, automatycznie zostajemy przyjęci do ekskluzywnego grona ludzi sukcesu.

Tutaj nie płacimy nikomu za to, że nam wręczy statuetkę. W każdym razie tak jest u nas, w Certyfikacji Krajowej. To, że jesteś najlepszy/najlepsza, mogę powiedzieć w gratisie. Mogę nawet przyjechać pogratulować na miejscu w Twojej firmie czy telefonicznie. To naprawdę nic nie kosztuje. Ale jeśli chcesz, aby dowiedział się o tym świat, aby zatrudnić całą ekipę odpowiedzialną za Twój sukces wizerunkowy w social mediach – za to trzeba zapłacić. To jest cały plan marketingowy, wypracowany przez lata. Robimy Ci zdjęcia, nagrywamy wywiady, publikujemy informacje na Twój temat w naszym magazynie, zamieszczamy informacje w mediach społecznościowych. Tutaj za stworzenie contentu człowieka sukcesu, wypromowanie, zwrócenie uwagi właśnie na Ciebie odpowiedzialny jest cały sztab ludzi. Sam osobiście uważam za swoją misję wspieranie przedsiębiorców w budowaniu wizerunku. Nie ma dla mnie nic przyjemniejszego aniżeli spotykanie z klientami przy kawie, omawianie strategii, ale także poznawanie drogi na szczyt. Większość z was, odnosząc mniejsze lub większe sukcesy, nie zdaje sobie sprawy, przez ile osób jest podziwiana lub dla ilu stanowi inspirację do działania, do dokonania zmian w życiu.

Prowadząc biznesy, wszyscy dobrze wiemy, jak ciężki to chleb. Ale czy sukces nie daje jednej z największych w życiu radości? Tak samo jak musimy być spełnieni rodzinnie, aby być szczęśliwymi, tak samo biznesowe spełnienie jest bardzo ważne dla zachowania harmonii. Moje dzisiejsze przesłanie do Was jest następujące: nie zapominajcie, jak ważne jest budowanie własnego brandu. Jak ważne jest zamieszczanie informacji, porad w social mediach. Jak ważne jest utrzymywanie relacji z klientami i z followersami, którzy w większości decydują o naszej rozpoznawalności, a co za tym idzie, pozycji w branży. Pamiętajcie też, że budując swój wizerunek człowieka sukcesu, nie zawsze musicie się pokazywać. Możemy stawiać na nazwisko, imię, pseudonim – na tym budując filar, a Ciebie, Twój wizerunek (zdjęcia, nagrania video) pozostawiać owiane tajemnicą. Czy wiesz, jak wyglądają panowie Koral? Ich dzieci? Tworząc imperium lodowe w kraju, nie ma potrzeby pokazywania się szerokiej rzeszy publiczności. Tak samo jest z jedną z marek jubilerskich czy siecią sklepów. Wizerunek właścicieli jest utajniony – a nazwisko znane wszystkim.

Zbudujmy Twój wizerunek szyty na miarę Twoich potrzeb i oczekiwań. Pokażmy Cię światu. Ja zapraszam Cię do mojego – pełnego zdjęć, ścianek, fotoreporterów, nagrań video, publikacji.

 

 

Marcin Andrzejewski

Założyciel i Prezes Klubu Business Tigers Club, Dyrektor Programowy  Certyfikacji Krajowej oraz Redaktor Naczelny Magazynu Tygrysy Biznesu. Jest odpowiedzialny za certyfikację największych firm w Polsce, organizator najbardziej ekskluzywnych Business Mixerow w kraju jak i prestiżowych koktajli biznesowych , podczas których bardzo często promuje polskich projektantów organizując jako główne atrakcje wydarzeń pokazy mody. Weźmie także udział w panelu dyskusyjnym, gdzie opowie o budowaniu wizerunku marki w kontekście marki PREMIUM.

 

Show Buttons
Hide Buttons