Networking bez spiny: jak BMH zbudował 1,65 mln zł w kontraktach, jak możesz osiągnąć to samo i jak robić networking świadomie

Są społeczności, które świetnie wyglądają na zdjęciach. I są takie, które oprócz zdjęć dowożą wyniki. Business Meeting Hub (BMH) w okresie kwiecień–grudzień 2025 roku zebrał od członków i uczestników informacje o współpracach, które przełożyły się na 1 658 590 zł w realnie wystawionych fakturach, kontraktach i usługach. To wynik, który nie wziął się z przypadku. To efekt systemu, konsekwencji i… relacji.

„W BMH nie prowadzimy twardych statystyk i nie oczekujemy, że ludzie będą się chwalić, ile zarobili. Cenimy komfort uczestników. Sukces ma być dobrowolny do pokazania, a nie wymuszony” – mówi prezes Adam Białczyk.

Wynik, który rośnie w atmosferze zaufania

BMH jest młodą społecznością, która rośnie szybko. W 2025 roku odbyło się łącznie 30 spotkań. Średnio na wydarzeniu pojawia się około 30 osób, a rekord frekwencji wyniósł 65 uczestników. Taka regularność nie tylko buduje rozpoznawalność. Ona buduje coś ważniejszego: przewidywalność, bezpieczeństwo i zaufanie. Spotkania zaplanowane są rok do przodu.

„Najważniejszy moment przełomowy przyszedł po pierwszych trzech miesiącach konsekwentnych działań. Ludzie zobaczyli, że wywiązujemy się z obietnic. I wtedy relacje zaczęły realnie pracować” – mówi członek zarządu Łukasz Dylik.

W styczniu 2026 roku 26 z 32 członków podzieliło się informacjami o efektach (faktury, kontrakty, współprace). Dodatkowo regularni uczestnicy, którzy nie są członkami, zgłaszali sukcesy i realizacje, w skali roku odnotowano ponad 100 takich informacji. To ważne, bo pokazuje, że BMH działa nie tylko „dla klubowiczów”, ale także dla osób, które przychodzą, testują, poznają i stopniowo wchodzą w społeczność.

„Wdzięczność” zamiast presji

W BMH powstał element spotkania, który z pozoru brzmi miękko, a w praktyce działa jak mechanizm wzmacniający wynik. To segment nazywany „Wdzięczność”, czas, w którym uczestnicy mogą:

  • podziękować za polecenie, rozmowę, spotkanie 1:1,
  • docenić realną pomoc,
  • zarekomendować kogoś z grupy,
  • powiedzieć o współpracy – jeśli mają na to przestrzeń.

„To cementuje relacje. Ludzie widzą, że warto. Inspiruje to innych i buduje kulturę, w której chce się wspierać” – mówi członek zarządu Łukasz Dylik.

To różni się od klasycznych klubów networkingowych, gdzie często dominuje presja wyników, tabelek i obowiązkowych aktywności. BMH stawia na mechanizm prosty: ludzie mają chcieć. A jeśli chcą, angażują się więcej niż wtedy, gdy muszą.

Międzypokoleniowy networking: świeżość spotyka doświadczenie

BMH mocno akcentuje łączenie pokoleń. Młodsi przedsiębiorczy ludzie wnoszą energię, inne inspiracje i świeże spojrzenie. Doświadczeni przedsiębiorcy przynoszą zasoby, kontakty, wiedzę i umiejętność podejmowania decyzji.

„Stawiamy na międzypokoleniowy networking. Młodzi mają inne podejście, a doświadczeni mają zasoby i wiedzę. Mamy wiele przykładów takich współprac. I jednocześnie widzimy, że przedsiębiorcy z większym doświadczeniem lepiej wykorzystują potencjał networkingu” – mówi prezes Adam Białczyk.

To układ, który działa jak silnik: jedni uruchamiają[aktywują] ruch, drudzy potrafią go przekuć w konkret.

Jak to działa w praktyce? Historie z sali

Deal „bez obecności”, a jednak skutecznie

Jednym z wyróżników BMH jest to, że członkowie są przedstawiani również wtedy, gdy akurat nie ma ich na spotkaniu. Dzięki temu sieć kontaktów „pracuje”, nawet gdy ktoś nie zdążył dotrzeć. Podczas networkingu jedna z uczestniczek opowiedziała o problemie: dostała bardzo wysoką wycenę pompy ciepła. Ktoś na sali powiedział, że w społeczności jest osoba z tej branży. Gdy podczas prezentacji padło nazwisko, pojawiło się połączenie, a potem rozmowa i ostatecznie współpraca, sprzedaż powyżej 60 tys. zł.

To przykład networkingu, który nie polega na bieganiu z wizytówką. Polega na tym, że ludzie naprawdę słuchają, a potem łączą kropki.

„Siedziała miejsce dalej”

Ktoś zgłosił potrzebę kontaktu do osoby od sprzedaży flot samochodowych z konkretnego salonu. I okazało się, że dokładnie taka osoba siedziała… obok. Tego typu sytuacje świetnie pokazują, dlaczego warto być w dobrym środowisku: bo w pewnym momencie twoja potrzeba spotyka właściwego człowieka szybciej, niż zakładałeś.

Networking działa też prywatnie

BMH podkreśla, że relacje z sieci kontaktów działają nie tylko w biznesie. Czasem pomagają w sprawach prywatnych – i to jest naturalne, bo zaufanie nie ma dwóch wersji: „biznesowej” i „prywatnej”.

„W nowo otwartym oddziale pojawiła się pani Wiesia Brzezina. Zostałem jej klientem już po dwóch spotkaniach. Będzie wykonywała dla mnie kuchnię do mieszkania” – mówi prezes Adam Białczyk.

Diament, który zaczął się od rozmowy

Dzięki networkingowi i relacjom budowanym w Business Meeting Hub społeczność BMH mogła odebrać prestiżową nagrodę Diament Tygrysów Biznesu. To nie był przypadek, ale efekt konsekwentnej współpracy opartej na zaufaniu i wspólnych wartościach. Szczególną rolę odegrała obustronna relacja zarządu BMH z redaktorem naczelnym „Tygrysów Biznesu” Marcinem Andrzejewskim, która przerodziła się w realne partnerstwo i wzajemne wsparcie. Co ważne – BMH nie było w tym sukcesie osamotnione, bo również członkowie społeczności mogą dziś pochwalić się własnymi wyróżnieniami i osiągnięciami.

Wiedza dla Ciebie

Jak świadomie robić networking (czyli druga część, którą warto wdrożyć od jutra)

1) Najczęstszy błąd: sprzedawać od razu

Wiele osób przychodzi na networking jak na szybkie targi: „Cześć, zajmuję się X, tu wizytówka. Potrzebujesz?”. Problem w tym, że tak się nie buduje zaufania. A bez zaufania nie ma poleceń.

„Networking to nie jest sprzedaż na spotkaniu. Ludzie muszą ci zaufać i cię polubić, żeby sprzedawać cię swoim kontaktom. I często sprzedajesz nie tej osobie, tylko jej sieci – bo za cztery dni ktoś z jej znajomych może mieć problem, który ty rozwiązujesz” – mówi prezes Adam Białczyk.

Lepszy start rozmowy:

„Cześć! Czym się zajmujesz? Jaką masz teraz potrzebę? I jak moja sieć kontaktów może ci pomóc?” (wykaż zainteresowanie drugą stroną).

2) Zasada #1 po spotkaniu: 7 dni, które budują wynik

BMH sugeruje proste podejście, które większość osób ignoruje – a właśnie ono robi różnicę:

  • krótkie podziękowanie (SMS/mail/ telefon),
  • umów niezobowiązujące spotkanie 1:1 z minimum trzema osobami,
  • wróć na kolejne spotkanie, bo jedno daje wrażenie, a dopiero regularność daje rozpoznawalność.

„Jedno spotkanie to jak wizyta na plaży: było fajnie, zamek z piasku zrobiony, ale zaraz ktoś go rozdepcze. Konsekwencja buduje twoją markę osobistą. Kto cię lubi i pamięta, ten cię poleca” – mówi prezes Adam Białczyk.

3) Przedstawienie w minutę: prosty schemat, który działa

W BMH ludzie przedstawiają się w minutę. To wystarczająco długo, żeby powiedzieć konkret, a jednocześnie na tyle krótko, by nie zamęczyć sali.

Schemat:

  1. Imię i nazwisko, firma, rola.
  2. W czym się specjalizujesz (konkretnie, bez ogólników).
  3. Jaka jest twoja potrzeba (kogo szukasz, z kim chcesz współpracować).
  4. Wdzięczność (za co dziękujesz / kogo polecasz).
  5. Powtórka: imię, nazwisko, firma.

„Wspieramy ludzi feedbackiem i szkoleniami. Dzięki temu widać różnicę już po kilku dniach” – mówi prezes Adam Białczyk.

4) Follow-up: dwie wiadomości, które nie brzmią nachalnie

Wersja 1 (konkret + pytanie):
„Dziękuję za rozmowę. Jeśli możesz, napisz mi, jakie masz teraz potrzeby, w których moja sieć kontaktów mogłaby pomóc, dorzuć mi szczegóły Twojej działalności”.

Wersja 2 (relacja + przestrzeń):
„Dzięki za dzisiejsze spotkanie i dużą dawkę pozytywnej energii. Czy nie miałbyś nic przeciwko, gdybym w razie potrzeby odezwał się do Ciebie po radę albo wsparcie?”.

„Warto zakończyć pytaniem. To otwiera rozmowę i zapewnia drugiej stronie komfort” – mówi prezes Adam Białczyk.

5) Dawaj wartość: słuchaj uważnie, nie tylko słysz

Wartość często jest bliżej, niż myślisz: kontakt w telefonie, doświadczenie z podobnym problemem, polecenie do kogoś, kto „robi to dobrze”.

„Jak dać wartość? Uważnie słuchaj. Zastanów się, czy w twoim portfelu kontaktów jest ktoś, kto może pomóc. A czasem wystarczy, że powiesz: miałem taki problem, rozwiązałem go tak – spróbuj tego” – mówi prezes Adam Białczyk.

6) Granice i profesjonalizm: relacje relacjami, ale umowa musi być

BMH podkreśla, że świadomy networking to nie tylko ciepła atmosfera. To też standardy: ustalenia, maile, umowy. Dzięki temu relacje nie psują się na „domysłach” i niedopowiedzeniach.

„Relacja jest ważna, ale nie zapominajmy o granicach. Umowy, maile – nic na gębę. Dzięki temu nawet w luźnej relacji biznesowej nie dochodzi do konfliktów” – mówi prezes Adam Białczyk.

7) Dobro wraca

Skutek jest jeden:  „dobro wraca” – wraca w różnej formie: prowizji, polecenia, pomocy.

 

Duży wkład w rozwój BMH mają partnerzy (to też element sukcesu)

Wynik i tempo rozwoju nie biorą się znikąd. BMH podkreśla, że ogromny wpływ na rozwój społeczności mają partnerzy, którzy współtworzą ekosystem i jakość działań:

  • NDB – Narzędzia dla Biznesu – partner strategiczny i motor rozwiązań technologicznych
  • Visual Art – druk i reklama; współtwórca warstwy www i integracji
  • „Tygrysy Biznesu” – strategiczny partner medialny
  • Certyfikacja Krajowa – standardy, wiarygodność, zaufanie
  • Wi3der – druk 3D, identyfikatory i personalizowane rozwiązania
  • F&B Group – grupa zakupowa dla HoReCa
  • edu – akademia rozwoju i mentoring kompetencji
  • NLK Inwest – inwestycje na rynku nieruchomości
  • Kedarix – uszczelnienia techniczne dla przemysłu
  • TRAVEL INVEST GROUP – nowoczesne, kompleksowe rozwiązania z zakresu OZE
  • Papuga Hotel & Wellness Marrakech – standard jakości wydarzeń i gościnności
  • Restauracja BOSCO oraz restauracja InoWino – miejsca, które budują klimat spotkań
  • FB TAX – nowoczesna księgowość i wsparcie podatkowe

 

Zakończenie: co dalej?

BMH wchodzi w kolejny rok z jasnym celem: skalowanie i powielanie sukcesów, zarówno tych małych, jak i dużych. Plan zakłada otwarcie minimum trzech nowych oddziałów (a docelowo nawet czterech) oraz znalezienie osób, które chcą zostać gospodarzami BMH w swoich miastach.

„Networking zaczyna się od relacji, nie od sprzedaży. Nie obawiaj się wyjść na spotkanie networkingowe, na każdym znajdziesz kogoś, kto pomoże ci się wdrożyć. Jeśli chcesz więcej informacji, jak zacząć, możesz wejść na naszą stronę i wszystkiego się dowiesz” – (mówi prezes Łukasz Dylik.

„Jeśli chcesz poznać BMH, najprościej: przyjdź na wydarzenie. Informacje są dostępne na bmhub.pl i w social mediach. Drzwi są otwarte: nie musisz być «wielkim przedsiębiorcą». Wystarczy, że jesteś przedsiębiorczy i gotowy na ludzi. Napisz do BMH, powiedz, że przeczytałeś/aś ten artykuł, a my zaprosimy Cię na nasze wydarzenie i pokryjemy koszt biletu” – zaprasza prezes Adam Białczyk.

 

 

 

Zdjęcia: Piotr Giźlar

Show Buttons
Hide Buttons