Nie tworzę spotkań. Tworzę przestrzeń, w której ludzie chcą działać: rozmowa z Adamem Białczykiem, współtwórcą i prezesem Business Meeting Hub

Nie planował tworzyć kolejnej grupy networkingowej. Przez dwa lata analizował, testował i sprawdzał, co w tym świecie naprawdę działa. Testował, obserwował i wyciągał wnioski. Bez iluzji i bez zachwytu nad „networkingiem dla networkingu”. Dziś rozwija społeczność przedsiębiorców, w której ludzie nie muszą, tylko chcą. I to robi całą różnicę. A wszystko zaczęło się dokładnie tam, gdzie powinno. Na spotkaniu networkingowym. To właśnie tam Adam Białczyk poznał Łukasza Kanię i Łukasza Dylika. Rozmowa, wymiana doświadczeń i konkretna wizja sprawiły, że zamiast kolejnej wymiany wizytówek powstało coś więcej. Wspólny projekt. Tak powstał Business Meeting Hub.
Skąd w ogóle pomysł na stworzenie Business Meeting Hub?
Męczyło mnie pytanie, jak powinna wyglądać taka grupa networkingowa na miarę XXI wieku. Przez dłuższy czas migrowałem pomiędzy różnymi grupami, zbierałem inspiracje i sprawdzałem, co faktycznie działa, a co jest tylko ładną ideą. Zastanawiałem się, jak stworzyć przestrzeń, która łączy pokolenia, szczególnie młode osoby wchodzące na rynek i doświadczonych przedsiębiorców, ale też coś jeszcze: jak zbudować miejsce, w którym ludzie chcą być, a nie muszą, bo jeśli ktoś chce, jego zaangażowanie wygląda zupełnie inaczej. W końcu, podczas jednego ze spotkań networkingowych w Bielsku-Białej, poznałem Łukasza Kanię i Łukasza Dylika. Usiedliśmy, przegadaliśmy temat, pokazałem swoją mapę myśli i tak naprawdę z tej jednej rozmowy powstał Business Meeting Hub.
Twoja droga do biznesu nie była standardowa. W wywiadach pojawia się określenie „od barmana do prezesa”. Jak ten fakt wpłynął na to, co dziś tworzysz?
To nie jest tylko hasło, faktycznie tak to wyglądało. Zaczynałem jako barman, mając 18 lat, pracowałem w gastronomii. Równolegle prowadziłem już swoją pierwszą firmę, agencję reklamową. To naturalnie wynikało z tego, że jestem grafikiem komputerowym i marketingowcem. W wieku 21 lat zaliczyłem pierwsze bankructwo. Zostałem z bardzo dużymi zobowiązaniami, myślę, że z odsetkami było to około 450 tysięcy złotych. To doświadczenie mnie mocno ukształtowało. Z jednej strony nauczyło mnie odpowiedzialności, z drugiej w dużej mierze doprowadziło mnie do pracoholizmu. Odbiło się to po latach na moim zdrowiu, nie tylko fizycznym, ale ogromny wpływ miał też sport. Trenowałem judo od najmłodszych lat, a tam uczysz się jednej rzeczy: upadasz, wstajesz, ćwiczysz, powtarzasz i walczysz, i idziesz dalej. Dokładnie tak wyglądała moja droga od dziecka. Na tej drodze pojawiło się też wielu ludzi, którzy mieli ogromny wpływ na to, jak dziś patrzę na biznes, między innymi bracia Kos, u których pracowałem, a dziś jesteśmy wspólnikami i nadal działamy razem. Dużą rolę odegrał też Rafał Chrapkowicz, prezes Pakolorente – jest dla mnie inspiracją, a dziś pracujemy nad wspólnym projektem. Jeśli miałbym wskazać jedną rzecz, która miała najsilniejszy wpływ, to szeroko pojęta gastronomia, eventy i praca z ludźmi. Często podkreślam, że gastronomia to nie praca, to styl życia. Stąd też mój pełen szacunek do wszystkich, którzy toczą tę niejednokrotnie nierówną walkę. Tam nauczyłem się, że nie jesteśmy organizatorami, jesteśmy gospodarzami.
I to jest dokładnie to, co przeniosłem do Business Meeting Hub. My nie robimy wydarzeń. My tworzymy atmosferę, przestrzeń i dbamy o ludzi. Wiele rzeczy, które dziś robimy, wynika bezpośrednio z pracy z ludźmi, z realnych doświadczeń w eventach, sprzedaży, szkoleniach i budowaniu relacji, bo tak naprawdę wszystko sprowadza się do relacji.
Co wyróżnia Business Meeting Hub na tle innych grup networkingowych?
Przede wszystkim atmosfera. Ludzie czują się u nas swobodnie, i to jest coś, co słyszymy najczęściej w wywiadach i opiniach. Nie musisz być w garniturze, nie musisz nikogo przyprowadzać, nie musisz niczego udowadniać. Nasza zasada jest prosta: chcesz, działasz. Chcesz więcej? Zróbmy coś razem. Druga rzecz: nie blokujemy branż.
Zamiast tego określamy specjalizacje. Dzięki temu możemy mieć kilka osób z jednej branży, ale każda ma swoją konkretną specjalizację i wnosi ogromną wartość. To daje dużo większą precyzję w rekomendacjach i realnym robieniu biznesu. Oczywiście to nie jest przypadkowe, wewnętrznie weryfikujemy, czy ktoś faktycznie jest specjalistą. Trzecia rzecz: aktywnie dostarczamy nowych ludzi do społeczności. Nie przerzucamy tego obowiązku na członków, chociaż wspieramy takie inicjatywy. No i najważniejsze: dbamy o jakość. Jeśli ktoś próbuje wykorzystywać networking w niewłaściwy sposób, jasno stawiamy granice.
Co dziś uważasz za największy sukces?
To, że ludzie realnie robią ze sobą biznes, że przychodzą i mówią:
– dzięki za kontakt,
– dzięki za inspirację,
– dzięki za klienta,
– dzięki za podpisaną umowę.
Przyprowadzają innych przedsiębiorców, pytają o nowe oddziały i chcą się angażować. To jest dla mnie najważniejsze. Nagrody są miłe, jak Diament Tygrysów Biznesu, ale prawdziwą miarą sukcesu są ludzie i ich efekty. A efekt jest mierzalny. Z informacji od członków wynika, że od kwietnia 2025 do stycznia 2026 roku powstały współprace i transakcje o wartości ponad 2 265 000 zł. Dodatkowo widzimy, że coraz więcej większych firm chce z nami współpracować i angażować się w rozwój społeczności, i to jest dla mnie kolejny sygnał, że to po prostu działa.

Mówisz dużo o technologii. Co dokładnie tworzycie?
Tworzymy aplikację, a tak naprawdę portal Business Meeting Hub. To ma być narzędzie, które realnie wspiera przedsiębiorców na co dzień, nie tylko podczas spotkań, ale też między nimi. W jednym miejscu łączymy:
– zarządzanie społecznością,
– komunikację,
– wiedzę i artykuły,
– webinary i szkolenia,
– networking.
Powstają też dodatkowe moduły wspierające przedsiębiorców w codziennych obowiązkach, dostępne dla każdego użytkownika aplikacji. Chcemy, żeby to było realne wsparcie w prowadzeniu biznesu, nie tylko na spotkaniach, ale też poza nimi. I tutaj ogromne podziękowania dla Kacpra Dyby oraz Narzędzi dla Biznesu, naszego partnera strategicznego. To wspólnie realizowany projekt na dużą skalę, mówimy o inwestycji rzędu 500 tysięcy złotych. Bez tego wsparcia ten etap rozwoju nie byłby możliwy.
Jak budujecie społeczność?
Dbamy o ludzi. I to nie jest hasło, to konkretne działania. Każdy członek jest zauważony i wyróżniany, nawet jeśli nie ma go na spotkaniu. Dostarczamy kontakty, listy uczestników i realne potrzeby ludzi. Ułatwiamy łączenie się tam, gdzie faktycznie może powstać biznes. Tworzymy przestrzeń, w której:
– możesz przyjść pierwszy raz i czuć się zaopiekowany,
– możesz wracać i rozwijać relacje,
– możesz budować realny biznes.
I co najważniejsze, ludzie mają chcieć, a nie musieć.
Wspierasz przedsiębiorców także poza Business Meeting Hub. Jak to wygląda?
Wywodzę się z gastronomii i nadal jestem z nią mocno związany, działam tam pod dwiema markami. Pierwsza to Food & Beverage Group, grupa zakupowa dla gastronomii, która realnie pomaga obniżać koszty. Druga to moja marka osobista, Business & HoReCa Advisor, w ramach której prowadzę szkolenia i wdrożenia z obszarów takich jak sprzedaż, optymalizacja kosztów, komunikacja w zespołach czy zarządzanie procesami. Pracuję z różnymi branżami, od hoteli i restauracji przez deweloperów, produkcję aż po placówki edukacyjne. I co ciekawe, w wielu przypadkach wszystko sprowadza się do jednego: komunikacji i jasno określonych celów. Firmy często mają potencjał, ale brakuje im uporządkowania działań. Dlatego pracuję głównie na wdrożeniach, porządkuję procesy, wprowadzam konkretne narzędzia i pokazuję, jak zarządzać firmą efektywnie, często nawet zdalnie. Do tego dochodzą mapy myśli, czyli rozpisywanie pomysłów i przekładanie ich na konkretne plany działania. Widzę, że te wdrożenia realnie rozwiązują problemy przedsiębiorców – i to daje największą satysfakcję.
Jakie wartości są dla Was najważniejsze?
Relacja i etyka. Nie tolerujemy spamu, nadużyć ani nieczystych zagrywek. Jeśli jesteś fair wobec grupy, grupa będzie fair wobec ciebie. To działa w obie strony.
Do czego zmierzacie jako Business Meeting Hub?
Jednym słowem? Rosnąć. Mamy konkretny plan – 20 oddziałów w ciągu 5 lat. Chcemy też stworzyć fundację wspierającą młodych przedsiębiorców, osoby, które mają kompetencje i pomysł, ale nie wiedzą, jak zacząć. Chcemy skrócić im drogę, dać dostęp do wiedzy i ludzi. Jeśli połączysz młodych, którzy nie mają ograniczeń, z doświadczonymi przedsiębiorcami, powstają rzeczy, których nie da się zaplanować. I właśnie to chcemy budować.
Business Meeting Hub to nie jest projekt jednej osoby. To efekt współpracy wielu ludzi i firm, które realnie angażują się w jego rozwój. Za tym projektem stoją konkretne osoby, relacje i wspólna praca. Szczególne podziękowania dla:
– Łukasz Dylik – Akademia Dylik
– Łukasz Kania – NLK Inwest
– Marcin Andrzejewski – „Tygrysy Biznesu”
– Kacper Dyba – Narzędzia dla Biznesu
– Damian Wieder – Wi3der druk 3D
– Robert Spiek – Hotel Papuga
– Robert Górka – Travel Invest Group
– Kamil Feczko – Visual Art
– Andrzej i Piotr Kos – FB-TAX oraz Grupa Buena
– Tomasz Pruszczyński – ŚląskiBiznes.pl
– Restauracje: Ogrody by Familia, Ino Vino, Bosco
– Tomasz Jabłoński, Piotr Giźlar, Karolina Banaś
To kiedy i gdzie można wziąć udział w Waszych spotkaniach?
Zapraszam wszystkich przedsiębiorców i osoby przedsiębiorcze na nasze spotkania. Organizujemy zarówno śniadania biznesowe, jak i spotkania wieczorne, to przestrzeń, w której naprawdę można budować relacje i biznes. Działamy już w Bielsku-Białej i Rybniku, a od 29 kwietnia 2026 roku startujemy również w Katowicach, to nasz najnowszy oddział.
Szczegóły i aktualne terminy można znaleźć na www.bmhub.pl. A kolejne miasta są już w planach.
Rozmawiał: Marcin Andrzejewski
Zdjęcia: Piotr Giźlar


