Zmiany w życiu są możliwe bez względu na miejsce startu

„Satysfakcjonująca kariera jest drogą. Nie celem samym w sobie. To pociąg, do którego warto wskoczyć i jechać nim dalej” – mówi Łukasz Dylik, mentor branży beauty, przedsiębiorca, właściciel Akademii Dylik Hair Design oraz Akademii Rozwoju Dylik Biznes_Edu.

Które szkolenie ze swojej oferty poleciłbyś każdemu pracownikowi branży beauty na start – jako pierwszy kontakt z edukacją Dylik Hair Design? 

Myślę, że to będzie zaskoczenie dla wielu osób z branży beauty, ale edukację z naszą Akademią warto rozpocząć od szkoleń biznesowych. Dlaczego? Ponieważ w tym obszarze widzę największe braki. Fryzjerzy chętnie podnoszą swoje kwalifikacje poprzez szkolenia czeladnicze, zapominając o tym, że budowanie dochodowego i satysfakcjonującego biznesu nie opiera się jedynie na poprawnej koloryzacji i precyzyjnym strzyżeniu. Co z tego, że fryzjerka potrafi wykonać świetną koloryzację, jak nie potrafi sprzedać i zaprezentować swoich usług. Codziennie działa niczym robot, zapominając o tym, aby czerpać ze swojej pracy radość. Pracuje po kilkanaście godzin, wraca zmęczona, zarabia niewiele, frustruje się, walczy ceną, zamiast budować silną markę. Zmierzając do meritum – poleciłbym rozpoczęcie edukacji od 3-częściowego kursu Power Biznes. Każda część składa się z czterech modułów. Poruszamy się po różnych obszarach biznesu, od wyznaczania celów marki, budowania polityki cenowej, analizy konkurencji aż po sprzedaż, marketing usług oraz rozwój kompetencji osobistych. Inwestycja w takie szkolenie szybko się zwraca, otwiera wiele klapek i pozwala rozwinąć skrzydła. W międzyczasie można szkolić się czeladniczo. 

Jakie problemy pomagasz rozwiązywać swoim kursantom, którzy biorą udział w Twoich szkoleniach?

Często zaczynamy zmiany u podstaw – od pracy nad osobowością i od budowania siebie. To o wiele trudniejsze niż stworzenie dobrej strategii biznesowej. Fryzjerzy zmagają się z wieloma osobistymi blokadami i przekonaniami, które hamują ich rozwój. Brak wiary w siebie, brak zainteresowania własnym wizerunkiem, brak umiejętności skutecznej komunikacji, nieznajomość rynku i konkurencji. Zerowa wiedza na temat Point of Difference, czyli wyróżników marki. I przede wszystkim brak jakiejkolwiek misji, wizji i określonych wartości w biznesie – to problemy, które trzeba pokonać, aby ruszyć dalej.  Osoby, które przychodzą na moje szkolenia, nie widzą możliwości zmian. Nie wierzą w to, że ich codzienność może wyglądać inaczej. Stoją pod murem, nie widząc drzwi, które są nieopodal. Wspólnie przełamujemy ten impas, co jest jedynie wstępem do dalszej ścieżki rozwoju. 

Mówisz szczerze o swojej przeszłości – dlaczego zdecydowałeś się podzielić swoją historią?

Od początku budujemy markę Dylik Hair Design na autentyczności. Głośno mówimy o naszych sukcesach, ale też porażkach, potyczkach i lekcjach, które musimy odrobić.  Mocno wierzę, że moja historia może być dla innych osób światełkiem w tunelu. I to w bardzo ciemnym tunelu, z którego prawie nie widać wyjścia. Moje doświadczenia pokazały mi, że zmiany w życiu zawsze są możliwe bez względu na miejsce, z którego startujemy.  Często droga bywa trudna, długa, nużąca, ale benefity, które czekają na nas po długiej wędrówce, wynagradzają cały trud. Chcę się tym dzielić z innymi. To dla mnie bardzo ważne. 

Co jest dla Ciebie największym osiągnięciem w biznesie?

Dla mnie najważniejsze nie są tytuły i osiągnięcia, ale efekty moich kursantów. Gdy widzę, jak wdrażają wiedzę, którą im przekazuję, i zaczynają krok po kroku zmieniać swoją karierę. Osiągają pierwsze sukcesy i zaczynają czerpać satysfakcję ze swojej pracy. To wspaniałe uczucie, że inni słuchają tego, co mam im do powiedzenia, i to faktycznie zmienia ich życie na lepsze. To moja największa motywacja w działaniach biznesowych. Zależy mi na szerzeniu świadomości wśród osób z branży beauty, że tak naprawdę sami trzymają swoją karierę w rękach. Rozwój umiejętności czeladniczych i biznesowych może zrewolucjonizować ich życie. Ważne jednak, aby te dwa obszary szły ze sobą w parze. Bez nauki biznesu, marketingu i sprzedaży, nawet pracując u kogoś na etacie, trudno zrobić krok do przodu, nie mówiąc o realizacji marzeń i pragnień, które wszyscy gdzieś w sobie głęboko mamy.

Jaka jest Twoja najważniejsza zawodowa lekcja?

Nie wiem, czy mogę wskazać jedną. Jest ich naprawdę sporo. Każdego dnia odrabiam nowe zadanie domowe. Na pewno nauczyłem się, że nie warto zwalniać tempa nawet w czasach kryzysu. W biznesie trzeba podejmować odważne decyzje i działać mimo wielu niepewności.  Warto też słuchać tych, którzy osiągnęli biznesowo więcej. Niekoniecznie powinniśmy przejmować się zdaniem znajomych, którzy działają na innych obszarach. Niekoniecznie powinniśmy się przejmować zdaniem osób, które są na tym etapie, co my. Warto słuchać mądrzejszych i na zdobywanej wiedzy opierać swój biznes. 

fot. Marek Raczyński

Nieustannie rozwijasz swoje umiejętności, kompetencje, także te trenerskie. Jak dobierasz szkolenia, z których sam korzystasz? Masz opracowany jakiś klucz? Z jakich szkoleń obecnie korzystasz?

Żyję w świecie biznesu, otaczam się przedsiębiorczymi ludźmi, którzy także kładą mocny nacisk na rozwój. Dlatego często korzystam ze sprawdzonych rozwiązań. Szukam rekomendacji szkoleń, które będą przybliżać mnie do określonego celu. Korzystam zarówno z droższych, jak i tańszych szkoleń. Najważniejsze jest dla mnie to, w jaki sposób dane szkolenie pozwoli mi osiągnąć to, co sobie zaplanowałem. Mam jasno wytyczoną ścieżkę, wiem, w którym kierunku chcę iść, i to na tej podstawie dobieram szkolenia.  Ważne jest dla mnie to, aby zarabiać na tym, czego się uczę. Dobierając szkolenia, analizuję ROI, czyli zwrot z inwestycji. Samo bycie lepszym jest moim celem, ale także od razu planuję, jak mogę wykorzystać zdobytą wiedzę. To mój klucz.

Co jest dla Ciebie największą motywacją do ciągłej pracy, rozwoju i działań biznesowych?

Zależy mi na budowaniu świadomości wśród osób z branży beauty na temat biznesu. Wiele fryzjerek i fryzjerów tkwi w jakiejś swojej rzeczywistości, z której nie czerpie satysfakcji. To wszystko przez to, że skupiają się głównie na umiejętnościach czeladniczych. Nie potrafią też spojrzeć na swoją pracę z dalszej perspektywy. Nie mają dystansu. Boją się wychodzić ze swojej strefy komfortu. A wzrost świadomości biznesowej potrafi wywołać czasem dyskomfort. Nagle się dowiadujemy, ile pracy nas czeka i że wcale nie jesteśmy na szczycie własnych możliwości. Satysfakcjonująca kariera jest drogą. Nie celem samym w sobie. To pociąg, do którego warto wskoczyć i jechać nim dalej. Bardzo cenię życie w stylu lifelong learning. Życie jest zbyt dynamiczne i zbyt ciekawe, aby stanąć w miejscu, w oczekiwaniu na to, co rzuci nam los. Wolę sam kierować swoim życiem i swoją karierą, robię to dzięki ciągłemu poszerzaniu świadomości, i to jest moją główną motywacją oraz motorem napędowym. 

Potrafisz odpoczywać? Co sprawia Ci największą przyjemność prywatnie?

Myślę, że tak, choć z racji tego, że obecnie dużo podróżujemy pomiędzy Szkocją, Polską a innymi krajami Europy, w których prowadzimy szkolenia – nasz work-life balance jest dużym wyzwaniem. Bardzo pilnuję, aby każdego dnia zrobić coś dla siebie i swojego ciała. Trening to niezwykle ważny element mojego dnia, który pozwala mi wyciszyć i poukładać myśli. Najbardziej odpoczywam podczas siatkówki. Ona daje mi zupełną wolność, głęboki relaks i poczucie bycia częścią społeczności. Zupełnie się odcinam. Ganiam za piłką jak pies za kością. Potrzebuję takich regularnych odłączeń od rzeczywistości – to właśnie pozwala mi na najbardziej wartościowy i esencjonalny odpoczynek.  No i oczywiście do tego dochodzi czas spędzony z moją żoną Magdaleną Dylik. Staramy się oddzielać pracę od życia osobistego, mimo tego, że Akademię Dylik Hair Design prowadzimy razem. Jest to trudna sztuka, której nieustannie się uczymy. Wydaje mi się, że z roku na rok coraz lepiej nam to wychodzi. 

Jakie jedno zdanie chciałbyś, aby zostało z każdą osobą, która przeczyta ten wywiad?

Nasze motto, czyli z pasji do rozwoju, z miłości do marzeń. Rozwój daje wiedzę. Wiedza daje jakość. A niespełnione marzenia nie mają wartości.  Ważne, aby wsłuchać się w swoje pragnienia i podążać za nimi. Jeśli mamy jasno wytyczony cel – rozwój i ciągłe pogłębianie kompetencji będą nas do niego przybliżać. I tego życzę czytelnikom – otwarcia na to, co nowe, i na to, co przybliża do realizacji marzeń. 

 

 

red. Kasia Grzech 

zdjęcie główne:  Danuta Bocheńska

Show Buttons
Hide Buttons